Spis treści
Początki Stawu Wędkarskiego przy Osówce
Powstanie tego sztucznego akwenu datuje się na lata 70. ubiegłego stulecia. Jego stworzenie było efektem przebudowy szczecińskiego systemu hydrologicznego – miał służyć za przelew dla rzeki Osówki przed jej wpłynięciem do Jeziora Głębokiego. Miejsce to błyskawicznie przyciągnęło amatorów wędkowania, z racji regularnego zarybiania stało się ważnym punktem rekreacyjnym. Przez dziesięciolecia stanowiło oazę zieleni, łączącą miejską przestrzeń Szczecina z Puszczą Wkrzańską.
Dramatyczne wysychanie Stawu Wędkarskiego
Obecnie z urokliwego zbiornika pozostały jedynie resztki. Woda opadła do tego stopnia, że znaczna część dna to teraz wysuszona i pękająca błotna skorupa, przez którą można swobodnie przejść. Całkowicie przepadła wodna fauna – nie uświadczymy tu już ani ryb, ani żółwi błotnych, zniknęły też ptaki. Ekosystem, który przez lata kwitł życiem, przekształcił się w smętną, obumierającą kałużę.
Marcin Pawlicki domaga się interwencji w sprawie stawu
Sprawą zajął się radny Marcin Pawlicki, który w przygotowanej interpelacji zwrócił uwagę na fatalną sytuację zbiornika, określając go jako całkowicie wysuszony. Zaznaczył problem zamulenia dna oraz niedziałającego dopływu wody z Osówki. Polityk wnioskuje o przeprowadzenie audytu urządzeń wodnych i podjęcie szybkich kroków naprawczych, by ocalić resztki przyrody w tym rejonie.
Dlaczego staw w Szczecinie wysycha?
Głównym winowajcą tego zjawiska jest postępująca susza hydrologiczna. Osówka, która jako jedyna dostarcza wodę do stawu, notuje skrajnie niskie przepływy. Koryto zasilające jest praktycznie puste. Sytuację pogarsza niedobór deszczu, upały oraz niższy poziom wód podziemnych. Takie warunki dla płytkiego sztucznego jeziora są równoznaczne z zagładą.
Mieszkańcy Szczecina patrzą na znikający staw
Podczas przechadzki w okolicy rozmawialiśmy z jedną z osób spacerujących w okolicy. Kobieta przystanęła ona przy brzegu wyschniętego stawu i z dezaprobatą oceniła wygląd tego miejsca jako bardzo zły. Pozostali przechodnie również nie kryli szoku, obserwując ten przygnębiający widok.
Wśród społeczności narasta obawa o los tego miejsca, które dotychczas służyło relaksowi i kontaktowi z naturą. Dziś w miejscu spokojnej toni dominuje grząskie dno i zarys dawnych granic wody.
Co dalej ze Stawem Wędkarskim?
Jak potoczą się losy tego akwenu? Władze miasta przyglądają się problemowi, lecz natychmiastowych środków zaradczych brak. Los zbiornika w dużej mierze zależy od globalnych zmian klimatycznych i częstych susz. Jeśli strumień z Osówki nie ruszy, a deszcze nie spadną w odpowiedniej ilości, staw może ulec trwałej degradacji.
Ogromną barierą są także koszty finansowe. Próba ratowania stawu to konieczność naprawy całej infrastruktury wodnej, co wiąże się z ogromnymi wydatkami. Bez takich inwestycji, Staw Wędkarski najprawdopodobniej już na zawsze przestanie istnieć w przestrzeni Szczecina.