Ucieczka po rutynowej kontroli
Do tragedii doszło we wtorek, 3 lutego, około godziny 15:00. Policjanci zatrzymali w Policach kierowcę Volkswagena do kontroli drogowej w związku z popełnionym wykroczeniem. Wszystko wskazywało na standardową interwencję, jednak w chwili, gdy funkcjonariusze podeszli do auta, mężczyzna nagle ruszył i zaczął uciekać przed funkcjonariuszami.
Według relacji policji kierowca nie reagował na żadne polecenia wydawane przez mundurowych. Funkcjonariusze natychmiast podjęli pościg za uciekinierem.
Tragedia na łuku drogi
Ucieczka zakończyła się w Tanowie, kilka kilometrów od miejsca kontroli. Na jednym z łuków drogi kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Volkswagen z ogromną siłą uderzył w przydrożne drzewo.
Policjanci błyskawicznie dobiegli do rozbitego auta i wydobyli z niego mężczyznę. Rozpoczęli reanimację, którą chwilę później przejęli ratownicy medyczni.
Nie udało się go uratować
Niestety, pomimo intensywnych działań ratowników, życie kierowcy nie zostało uratowane. Mężczyzna zmarł na miejscu.
Okoliczności zdarzenia będą teraz szczegółowo wyjaśniane. Śledczy ustalają, dlaczego kierowca zdecydował się na desperacką ucieczkę po rutynowej kontroli i co doprowadziło do tragicznego finału pościgu.