Szczecińska Starka trafia na sprzedaż. W piwnicach leżakują beczki warte fortunę

2026-04-03 13:25

Na polskim rynku pojawiła się absolutnie wyjątkowa oferta. Będąca obecnie w upadłości Szczecińska Fabryka Wódek Starka czeka na nowego nabywcę. Analitycy nie mają wątpliwości, że kupno tego przedsiębiorstwa daje możliwość przejęcia historycznej marki oraz jedynej w swoim rodzaju receptury, której odtworzenie od podstaw jest po prostu niemożliwe.

Szczecińska fabryka wódek warta miliony. Nieruchomość i gigantyczne zyski

Formalnie całe przedsiębiorstwo wyceniono na kwotę 106,3 miliona złotych, jednak rynkowi analitycy zaznaczają, że faktyczna wartość tej marki jest o wiele potężniejsza. W ramy gigantycznego majątku wchodzi między innymi ponad dwuhektarowa działka zlokalizowana w Szczecinie, gdzie stoją hale produkcyjne i magazyny o szacunkowej wartości blisko 70 milionów złotych. To właśnie w tamtejszych, legendarnych już podziemiach, od kilkudziesięciu lat spokojnie leżakuje szlachetny alkohol.

Głównym bogactwem zakładu jest jednak imponujący zapas około trzech tysięcy dębowych beczek wypełnionych dojrzewającą wódką, wśród których znajdują się unikatowe roczniki sięgające 1947 roku. Rzeczoznawcy przewidują, że sprzedaż tych trunków mogłaby przynieść zysk rzędu niemal 457 milionów złotych, co stanowi wartość ponad czterokrotnie wyższą niż oficjalna cena wywoławcza całego kompleksu.

Długa tradycja Starki na Pomorzu. Marka zbudowana na rzemiośle

Słynny trunek na stałe wpisał się w dzieje Szczecina, a jego początki sięgają jeszcze dziewiętnastego stulecia, gdy na obszarze Pomorza prężnie kształtował się zwyczaj dojrzewania alkoholi w drewnianych, dębowych kadziach. Po zakończeniu działań wojennych fabryka podtrzymała te obyczaje, wyrastając na jednego z najbardziej cenionych w naszym kraju twórców długo leżakowanych wódek. Unikatowy profil smakowy, powolny proces starzenia i otoczka szlachetnego alkoholu nabierającego charakteru z biegiem lat sprawiły, że marka zyskała status kultowej.

Obecnie ta bogata przeszłość stanowi jedno z najistotniejszych bogactw wystawionego na sprzedaż przedsiębiorstwa. Wszelkie dobra niematerialne, do których zaliczają się między innymi patenty, prawa do znaków graficznych oraz oryginalne przepisy na alkohol, zostały oszacowane na 48 milionów złotych. Te unikalne właściwości gwarantują firmie rynkową siłę, której żadna konkurencja nie jest w stanie w żaden sposób podrobić.

SFW Starka kusi inwestorów. Szansa na światowy sukces premium

Zakład dysponuje stuprocentową wyłącznością na wytwarzanie mocnych trunków w oparciu o pilnie strzeżone, zabytkowe receptury i unikatowe metody produkcyjne. W dobie ogromnego globalnego zainteresowania alkoholami niszowymi oraz wieloletnimi destylatami, przejęcie takiego dziedzictwa to niezwykle lukratywna okazja biznesowa dla nowych inwestorów. Specjaliści z branży gastronomicznej zauważają, że wierność tradycji może stać się dla nabywcy doskonałym punktem wyjścia do zbudowania potężnej, rozpoznawalnej na całym świecie marki z najwyższej półki.

Transparentny przetarg otwarty dla zagranicznych kupców

Cała procedura zbycia majątku zostanie przeprowadzona w trybie jawnego i powszechnego przetargu, który gwarantuje pełną przejrzystość działań i jest dostępny zarówno dla kapitału krajowego, jak i dla podmiotów z innych państw.

- Oficjalna wycena stanowi jedynie punkt odniesienia i powinna być traktowana jako minimalna wartość. Mamy do czynienia z aktywem, które łączy tradycję z ogromnym potencjałem wzrostu – podkreśla adwokat Bartosz Groele, pełnomocnik właściciela.

Czas pokaże, czy ostatecznie znajdzie się odważny nabywca, który zdoła przywrócić do życia legendarną wytwórnię i zapisać w jej kronikach kolejne, obiecujące karty. Branża luksusowych alkoholi niejednokrotnie widziała już spektakularne powroty dawnych graczy, więc niewykluczone, że Szczecin wkrótce stanie się miejscem odrodzenia tego historycznego zakładu i powrotu na europejskie salony.

Co wiesz o alkoholach z czasów PRL? QUIZ
Pytanie 1 z 11
„Literatka” w czasach PRL miała pojemność:
Byliśmy pod trybuną honorową przy Pałacu Kultury. Tak wyglądają podziemia pod placem Defilad