Nie żyje Edward Linde‑Lubaszenko. W Szczecinie pozostanie po nim kultowy „szef wszystkich szefów”

2026-02-08 19:20

Świat polskiego kina pogrążył się w żałobie. W niedzielę, 8 lutego, zmarł Edward Linde‑Lubaszenko – wybitny aktor, pedagog i profesor sztuk teatralnych. Choć przez dekady związany był głównie z Krakowem, to właśnie Szczecin stał się miejscem, w którym jedna z jego najbardziej kultowych ról zyskała trwały, materialny ślad. Na Łasztowni stoi pomnik Krzysztofa Jarzyny ze Szczecina – postaci, którą Linde‑Lubaszenko rozsławił w filmie "Poranek kojota".

Edward Linde-Lubaszenko nie żyje

Edward Linde‑Lubaszenko nie żyje. Smutna wiadomość dotarła do nas w niedzielny wieczór, 8 lutego. Aktor miał 86 lat.

Kultowa rola, która przeszła do legendy

Edward Linde-Lubaszenko był aktorem o imponującym dorobku – ponad 70 filmów, 110 spektakli teatralnych i 80 przedstawień Teatru Telewizji – stworzył wiele zapadających w pamięć kreacji. Jednak to właśnie epizodyczna, lecz niezwykle charakterystyczna rola Krzysztofa Jarzyny ze Szczecina, „szefa wszystkich szefów”, stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów jego filmowego wizerunku.

Postać pojawiła się w kultowej komedii Poranek kojota Olafa Lubaszenki. Krzysztod Jarzyna ze Szczecina – mafijny boss o groźnym spojrzeniu i jeszcze groźniejszej reputacji – błyskawicznie stał się ikoną popkultury. Do dziś jego kwestie cytują kolejne pokolenia widzów.

Pomnik na Łasztowni – hołd dla filmowej legendy

W 2021 roku Szczecin postanowił uhonorować tę kultową postać, stawiając jej pomnik na Łasztowni. Instalacja powstała jako zwycięski projekt Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego 2019, zdobywając poparcie 1020 mieszkańców.

Rzeźba została odlana z brązu, a jej autorkami są artystki Ewa Bone i Ewa Kozubal. Co ciekawe, pomnik nie przedstawia twarzy Edwarda Linde‑Lubaszenki – w miejscu twarzy znajdują się jedynie charakterystyczne okulary. Dzięki temu każdy, kto podejdzie do instalacji, może symbolicznie „wejść w rolę” szefa wszystkich szefów.

Uroczyste odsłonięcie i reakcje mieszkańców

Pomnik odsłonięto 10 grudnia 2021 roku. Mimo dość późnej pory, na Łasztownię przyszło około 50 mieszkańców, by zobaczyć rzeźbę po raz pierwszy. Instalacja szybko stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów spacerowych na nabrzeżu Starówka - obok słynnych "dźwigozaurów" i napisu "Szczecin".

Dziś, po śmierci aktora, pomnik nabiera dodatkowego znaczenia. To nie tylko humorystyczny akcent i hołd dla kultowej sceny filmowej, ale także trwałe upamiętnienie jednego z najbardziej charakterystycznych wcieleń Linde‑Lubaszenki.

Aktor, pedagog, profesor – życie pełne sztuki

Edward Linde‑Lubaszenko od 1973 roku był związany z Teatrem Starym w Krakowie. Przez lata wykładał w Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego, gdzie pełnił funkcję dziekana Wydziału Aktorskiego. W 1991 roku otrzymał tytuł profesora z rąk prezydenta Lecha Wałęsy, a w 2024 roku został odznaczony Złotym Krzyżem Gloria Artis.

Jego śmierć to ogromna strata dla polskiej kultury. Jednak w Szczecinie – mieście, z którym związał go filmowy los – pamięć o nim pozostanie wyjątkowo żywa.

Dziedzictwo, które zostaje

Pomnik Krzysztofa Jarzyny ze Szczecina to dziś coś więcej niż tylko rzeźba. To symbol humoru, dystansu i popkulturowej energii, którą Edward Linde‑Lubaszenko wniósł do polskiego kina. Po jego odejściu instalacja na Łasztowni staje się także miejscem, w którym fani mogą oddać mu hołd.

Szczecin ma swojego „szefa wszystkich szefów” – i będzie go miał na zawsze.

QUIZ: "Poranek kojota". Jak dobrze pamiętacie tę kultową komedię?
Pytanie 1 z 10
Dlaczego Dominika nie lubiła swojego psychoanalityka?
Magdalena Kumorek
Teraz każdy może zostać Szefem Wszystkich Szefów! Pomnik Krzysztofa Jarzyny ze Szczecina odsłonięty