Podstawowym sygnałem do zmiany opon na letnie jest stabilizacja temperatury. Gdy termometry wskazują powyżej 7 stopni Celsjusza, mieszanka zimowa zaczyna tracić swoje właściwości, a przy stałych 10 stopniach na plusie jazda na „zimówkach” staje się nieekonomiczna. Używanie opon zimowych w takich warunkach prowadzi do ich przyspieszonego niszczenia.
Wiosna i lato to czas, w którym podzespoły samochodu pracują w znacznie wyższych temperaturach. Warto pamiętać o dwóch kluczowych płynach:
- Płyn chłodniczy - w gorące dni pracuje znacznie ciężej, dlatego należy sprawdzić jego jakość i zdolność do odprowadzania ciepła
- Płyn hamulcowy - układ hamulcowy nie działa „na powietrze” – to właśnie ten płyn odpowiada za skuteczne ściskanie elementów hamujących. Ponieważ podczas hamowania wszystko mocno się nagrzewa, stan i poziom płynu hamulcowego są kluczowe dla bezpieczeństwa
Najmniej problemów przysparza płyn do spryskiwaczy. Jeśli w zbiorniku zostało nam jeszcze zimowe chłodziwo, możemy go spokojnie używać aż do wyczerpania, ponieważ nic mu się nie stanie w wyższych temperaturach.
Walka z po-zimową korozją
Największym wrogiem samochodu po zimie jest zalegające błoto wymieszane z chemią drogową. Ta mieszanka przykleja się do zawieszenia oraz podwozia i jest niezwykle korozyjna dla blachy. Dlatego podczas wiosennego mycia auta nie trzeba się bać użycia myjki ciśnieniowej w okolicy nadkoli i podwozia.