Spis treści
Zdarzenie w 14. ZBOT w Szczecinie
Według informacji przekazanych przez szeregową WOT, do incydentu miało dojść w listopadzie 2024 roku na terenie sztabu 14. Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Kobieta twierdziła, że padła ofiarą napaści na tle seksualnym ze strony swojego bezpośredniego przełożonego, Piotra S., dowódcy brygady.
Służby potraktowały zgłoszenie z pełną powagą. Początkowo dochodzenie prowadziła Prokuratura Rejonowa Szczecin–Niebuszewo. Z uwagi na specyfikę sprawy, materiały zostały następnie przekazane do Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Przedmiotem prac śledczych były dwa wątki:
- przestępstwo doprowadzenia przemocą do innej czynności seksualnej,
- a na późniejszym etapie również usiłowanie doprowadzenia do obcowania płciowego.
Decyzja prokuratury ws. Piotra S.
W piątek, 27 marca, zapadła kluczowa decyzja. Śledczy postanowili umorzyć prowadzone postępowanie.
„W dniu 26 marca zostało wydane postanowienie kończące postępowanie przygotowawcze. Podstawą umorzenia śledztwa jest brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego”
– przekazał Polskiej Agencji Prasowej płk Bartosz Okoniewski, pełniący funkcję zastępcy Prokuratora Okręgowego ds. Wojskowych w Poznaniu. Postanowienie to nie jest prawomocne, a rzekomo pokrzywdzona kobieta ma możliwość skierowania zażalenia do Wojskowego Sądu Okręgowego w Poznaniu.
Reakcja WOT po publikacji Onetu
O sprawie stało się głośno po artykule zamieszczonym na łamach portalu Onet, w którym przytoczono relację żołnierki. W odpowiedzi na te doniesienia, Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej opublikowało specjalne oświadczenie, informując o sfinalizowaniu wewnętrznego postępowania sprawdzającego.
„Dowódca WOT wystąpił z wnioskiem do Dyrektora Departamentu Kadr MON o odsunięcie Piotra S. od dowodzenia brygadą i przeniesienie do dyspozycji DK MON”
Takie ustalenia miały pozostać w mocy aż do całkowitego zakończenia prac prokuratury i oficjalnego rozstrzygnięcia.
Przyszłość dowódcy pod znakiem zapytania
Decyzja o umorzeniu nie oznacza definitywnego zakończenia sprawy. Jeśli żołnierka zdecyduje się wnieść zażalenie, dalsze losy sprawy rozstrzygnie Wojskowy Sąd Okręgowy.
Zarówno Ministerstwo Obrony Narodowej, WOT, jak i sama prokuratura nie wydały na razie żadnych oficjalnych komunikatów w kwestii ewentualnego powrotu Piotra S. na zajmowane wcześniej stanowisko dowódcze, w przypadku uprawomocnienia się umorzenia.