Z życia miasta

Szczeciński Runmageddon 2025. Uczestnicy wzięli udział w biegu z wymagającym torem przeszkód

2025-04-05 13:44

Noszenie łańcuchów, wspinaczka przy pomocy liny czy czołganie się pod szeregiem opon - to tylko niektóre z przeszkód, które pokonać muszą śmiałkowie biorący udział w biegu Runmageddon. Tegoroczna edycja odbyła się ponownie na Jelenim Stawie.

Runmageddon 2025 w Szczecinie

Setki uczestników, spory wysiłek, ale przede wszystkim ogromna satysfakcja i sportowe emocje. Tymi określeniami można podsumować sobotni poranek Runmageddonu w Szczecinie. Impreza rozpoczęła się rankiem, pierwsi uczestnicy brali udział w rozgrzewce i krótko potem ruszyli na pierwsze przeszkody. Kolejne biegi odbywały się w 15-minutowych odstępach, a wszystkich łączył jeden cel - dobiec do mety i pokonać własne bariery. Tym bardziej było to istotne, gdyż tor wcale nie należał do najłatwiejszych. Na trasie biegów Runmageddon Rekrut, które odbywały się w sobotę (5 kwietnia), ustawionych było ponad 30 przeszkód, które trzeba było pokonać siłą własnych mięśni, a czasami i sprytem. Czołganie się pod oponami, specjalna ścianka wspinaczkowa z kołkami, ściana z linami, wchodzenie po słupach, to tylko kilka z utrudnień, które czekały na śmiałków. Biegacze musieli także przedzierać się przez wodę, czołgać w piachu czy nosić ciężary. Na twarzach biorących udział w wydarzeniu widać jednak było szerokie uśmiechy.

5 porad jak biegać, by się nie przeziębić

Wielki wysiłek i wielka satysfakcja

Przebiegnięcie przez linię mety to wyjątkowe uczucie, wiele osób nie ukrywało swojego szczęścia. Medal na szyi był więc nie tylko świetną nagrodą, ale również dowodem na pokonanie własnych barier. Na mecie czekały również odżywcze przekąski czy energetyczne napoje. Specjalna ścianka zdjęciowa umożliwiła uczestnikom uchwycenie pierwszych chwil po ukończeniu biegu. Tak o samym torze mówili ci, którym udało się go pokonać:

Polecam każdemu spróbować, może wygląda to trochę strasznie i nie jest wcale lekko, ale na trasie tego się nie czuje. Ważne żeby mieć obok siebie osobę, a zawsze można ponegocjować na trasie, są jakieś alternatywy (przy pokonywanie przeszkód). Trzeba na pewno ćwiczyć ręce i technikę. Po skończeniu biegu chce się jeszcze, ja nawet odczuwałam skutek, że to się już skończyło. Największe trudności sprawiły przeszkody konkurencje "na ręce", np. kołkownica. Mnie na samym początku przerażały te wysokości ścian, ale w sumie nie jest to takie straszne - mówiła ekipa uczestników złożona z Kasi, Beaty i Roberta.

Trudność przeszkód, gdzie wykorzystywać trzeba było siłę rąk potwierdzali także inni uczestnicy:

Było bardzo fajnie, ale jestem straszliwie zmęczony. Najtrudniejszymi konkurencjami były wszystkie te, gdzie tylko na rękach się trzymało. Było super, chłodno, ale co chwilę wychodziło słoneczko i super się biegało. Woda również nie przeszkadzała, było tak ciepło po biegu - mówił jeden z uczestników, Pan Sławomir.

Runmageddon w Szczecinie potrwa do niedzieli (6 kwietnia). Wtedy też pobiegną śmiałkowie na dystansie 12 kilometrów, a na trasie ustawionych będzie ponad 50 przeszkód.

Quiz. Wielcy sportowcy czasów PRL-u. Sprawdź, czy ich pamiętasz
Pytanie 1 z 15
Ile medali olimpijskich zdobyła Irena Szewińska?
Szczecin Radio ESKA Google News